Opinie kursantów

Patrycja, na warsztatach od 2020 roku:

Na warsztaty kaligraficzne zapisywałam się z myślą o nauce szybkiego pisania na co dzień (Business Writing) – miałam nauczyć się pisać szybko, efektywnie, równo jak w książce i estetycznie. Wystarczył jeden kurs by zmienić ten dość konkretny zamysł.

Świat obsadek, stalówek i atramentów nie był mi obcy, ale dopiero te warsztaty sprawiły, że przestałam do niego tylko z ciekawością czasami zaglądać, a zostałam na stałe. To nie są tylko warsztaty z pięknego pisania, choć mogą też tylko tym pozostać. To także historia liter, cenne wskazówki (czego nigdy, nigdy nie oddadzą zajęcia online) i przede wszystkim grupa ludzi, którzy w tym czasie dzielą się sobą. Można tu zbudować dla siebie miejsce – wyćwiczyć rękę, uważność, cierpliwość, wiele różnych pism i umiejętności, posłuchać muzyki i innych ludzi, pośmiać się, porozmawiać, pomilczeć. A jeśli zainteresowanie leży w samych literach – nie znam ręki/osoby o większym talencie, lekkości, znajomości tylu stylów pisma i umiejętności swobodnego przekazywania tej wiedzy dalej niż Ewa.

Tak czy owak – każdy znajdzie tutaj to, czego szuka – czy będą to litery, czy coś więcej.

Aleksandra, na warsztatach od 2019 roku:

Na warsztaty kaligrafii prowadzone przez Ewę Landowską uczęszczam już szósty rok. Biorę udział w warsztatach rocznych, w których zajęcia odbywają się w wyznaczone weekendy. Zajęcia prowadzone są z ogromnym profesjonalizmem i pełnym poświęceniem. Bardzo ważne jest indywidualne podejście do kursanta i całkowicie indywidualny tok nauki. Ewa zapewnia również wysokiej jakości materiały piśmiennicze. Małe grupy stanowią o świetnym komforcie pracy.

Atelier znajduje się w bardzo klimatycznym miejscu – kamienicy, która swoim wystrojem wspaniale dopełnia całości budując odpowiednią atmosferę. Warsztaty kaligrafii przyciągają wspaniałych ludzi, pełnych pasji i otwartych serc. Dają możliwość wymiany informacji, spostrzeżeń i emocji. Są okazją do zawiązywania nowych znajomości, a nawet przyjaźni. Wspólne rozmowy przy herbacie podczas przerw w pisaniu, są niewątpliwie dodatkowym walorem warsztatów w krakowskim atelier.

Warsztaty kaligrafii w Atelier Landowska & Bodziony to nie tylko nauka wybranego kroju pisma pod okiem Mistrzyni, ale cudowni ludzie, atmosfera i klimat w otoczeniu pięknych przedmiotów i dobrej energii. Kto raz spróbuje nie może przestać!

Marta, na warsztatach od 2019 roku:

Warsztaty kaligrafii prowadzone przez Ewę są szczególne. Nauczycie się na nich kreślić piękne litery pod okiem mistrzyni tego rzemiosła. Otrzymacie także cenne wskazówki oraz wszystkie materiały, potrzebne do pracy indywidualnej. Warsztaty oferują znacznie więcej niż tylko naukę kaligrafii. Spotkacie tu wspaniałych ludzi, z którymi możecie dzielić swoje pasje. Atmosfera podczas warsztatów jest bardzo przyjazna,  kojąca i dzięki niej można zapomnieć na kilka godzin o codziennej gonitwie za różnymi sprawami. Warsztaty działają odprężająco. Przyjdźcie, poczujcie spokój ducha, weźcie obsadki w dłonie, wsłuchajcie się w przyjemny szmer stalówki płynącej po papierze i kaligrafujcie z nami. Naprawdę warto. 

Magda, na warsztatach od 2016 roku:

Atelier jest miejscem niezwykłym. Przychodząc tu na warsztaty przenosimy się w inny świat, inny wymiar. Czas płynie tu inaczej. Rozpoczynając swoją przygodę z kaligrafią u Ewy Landowskiej w 2016 (2017?) roku nie spodziewałam się, że wniknę w tą przestrzeń tak bardzo. Czas spędzony w tym miejscu jest odskocznią od codzienności, jest czasem pełnym uważności, skupienia i pracy nad własną cierpliwością. 

Ewa jest Mistrzynią kaligrafii. Ma niespotykany talent do kreślenia „pięknych liter”, a oprócz tego ogromną wiedzę na temat pisma: jego historii, stylów, narzędzi i samej konstrukcji litery. Podczas warsztatów dzieli się z nami swoją wiedzą, a rozmowy o literach często prowokują rozmowy również na inne tematy… 🙂 Ewy wrażliwość jako kaligrafa i muzyka, a także jako rysownika łączy się w jakiś niesamowity sposób i udziela się nam, uczniom, tworząc atmosferę do pięknego pisania. 

Warsztaty to nie tylko miejsce, w którym piszemy, ale też miejsce spotkań. Spotkań z ludźmi o podobnej wrażliwości, szukających piękna w „zwykłej” czynności pisania. Spotkałam tu pokrewne dusze i zawarłam wspaniałe przyjaźnie. Tego czasu nie da się zastąpić niczym innym. 

A bez Warsztatów po prostu nie da się żyć! 🙂 

Iwona, na warsztatach od 2019 roku:

Kiedy myślisz, że już dużo wiesz o Ewie Landowskiej. Niespodzianka NOWA STRONA. Brawo Ewa. Cieszę się z nowej odsłony. Jest bardziej przestronna i czytelna. I światła w niej więcej. Wiemy, że światło na zajęciach jest nam potrzebne. Oczywiście strona zawiera potrzebne informacje o kaligrafii. Została wzbogacona o dodatkowe treści jak muzyka, wywiady i ptaki kolejna pasja Ewy. Tak czy siak cieszę się, że tu jestem. Jak w klubie luzik 

Na zajęcia całoroczne do Ewy uczęszczam od 2019. To są spotkania wiadomo ćwiczymy pismo wybrane przez siebie. To też jest miejsce spotkań z innymi osobami o podobnych zainteresowaniach. Dyskusji nie brakuje na różne tematy. I śmiechu też. Zachęcam przez duże Z z naciskiem na duże Ę.

Magda, na warsztatach od 2023 roku:

O istnieniu Ewy Landowskiej, jej publikacjach, jej atelier i warsztatach kaligrafii dowiedziałam się kilka lat temu w dniu moich urodzin. I to był najlepszy prezent jaki mógł mi się przydarzyć. Zaczęły się spełniać moje marzenia dotąd nienazwane i niewyartykułowane. Niesiona falą zachłanności kupiłam całą serię „Pięknej Litery”, jakąś obsadkę, kilka stalówek, pierwszy atrament i ryzę gładkiego papieru. Jakimś cudem zostałam przyjęta na kurs roczny kaligrafii (wiem, że to cud, bo niektórzy czekają i czekają zapisani na listach rezerwowych). Moje urodzinowe szczęście trwało i trwa, bo na warsztaty zapisuję się już rokrocznie.

Niektórzy pytają – po co mi ta kaligrafia? Cóż, może po nic szczególnego dla kogoś, ale dla mnie po coś ważnego. Po to, by móc napisać „ładnie” kartkę świąteczną. Po to, by wpisać  dedykację w książce na prezent. Po to, by zrobić uroczą etykietkę na nalewkę czy słoiczek dżemu. Ale tak naprawdę, to sens jest chyba gdzieś indziej. Warsztaty kaligrafii to MÓJ CZAS DLA MNIE. To moja „terapia głowy” czasem zawalonej sprawami zawodowymi czy życiowymi doświadczeniami.

Cenię sobie te niespieszne godziny kaligrafowania, choć one czasem mijają zbyt szybko. 

Cieszy mnie minimalizm w kaligrafii – komplet pięknych, drewnianych obsadek, wielobarwność  atramentu, gładkość papieru czy dźwięk sunącej po kartce stalówki.

Uczę się od Ewy jej perfekcyjności, staranności i miłości do liter, choć wiem, że jeszcze mi daleko, by osiągnąć ten stan. Doceniam jej profesjonalizm, doświadczenie i wszechstronność.

Lubię estetykę i przestrzeń atelier przy Siemiradzkiego. Tak, tu można dobrze się czuć.

Lubię spotkania naszej grupy, które czasem są jak „koło gospodyń miejsko-wiejskich”. Lubię te nasze pogaduchy mniej lub bardziej związane z kaligrafią, literackie, kulinarne, zdrowotne i te o życiu po prostu. 

Z perspektywy czasu wiem, że kilka lat temu trafił mi się cudowny prezent, który trwa i trwa …